Copywriting, ghostwriting… jak to właściwie nazwać?

Zastanawiam się nad tym, jak nazwać to, czym się w Slow Education zajmujemy. Bo – co i jak robimy – wiemy od początku powstania firmy. Zajmujemy się słowem, mamy lekkie pióro, niezłe oko, ucho i nosa.
Wymyślamy, tworzymy i opracowujemy szeroko pojęty kontent edukujący (nie kojarz tylko ze szkołą, edukujący = inspirujący, wyjaśniający, uczący w szerokim tego słowa znaczeniu): książki, artykuły, broszury, przemówienia, hasła, teksty piosenek oraz komunikacji wewnętrznej w firmie, do internetu, scenariusze warsztatów i konferencji, gier oraz filmików. Dostosowujemy formę do możliwości percepcyjnej, wieku odbiorcy oraz oczekiwań zleceniodawcy.

Więcej niż copywriting

Mamy szersze kompetencje niż te, które oferują copywriterzy. Zwłaszcza, że z zapałem zajmujemy się także redakcją i korektą tworzonych publikacji (papierowych i onlinowych). A także podejmujemy się organizacji konkursów, plebiscytów i akcji informacyjnych związanych z tworzonym kontentem. Stworzone przez nas materiały możesz wykorzystać m.in. do:

  • pozyskiwania, edukowania i angażowania swoich klientów (zbierania adresów e-mailowych; pokazania, że jesteś ekspertem w swojej branży; wyjaśnienia, jak działają Twoje usługi/ produkty; podtrzymania kontaktu z klientami – by o Tobie nie zapomnieli; czasem do rozbawienia klientów – nie brak nam poczucia humoru, którym okraszamy materiały, aby Twoja marka dobrze im się kojarzyła);
  • działań CSR (edukowania klientów i dostawców w dziedzinie, w której jesteś ekspertem; opowiadania światu o pozytywnych zmianach, jakie następują w Twojej firmie; inspirowania innych).*

Inaczej niż ghostwriter

Jeśli pomagamy pisać biografię, artykuł lub inny tekst, zaznaczamy to. Nie ukrywamy się jak ghostwriterzy. Nie pchamy się jednakże na pierwszy plan, bo przecież to zleceniodawca-autor jest najważniejszy, nie my. W procesie pisania pełnimy rolę koordynatora projektu z kompetencjami redaktora.

Pracujemy dla osób pewnych siebie (w dobrym tego słowa znaczeniu), które nie muszą rekompensować kompleksów (po prostu ich nie mają) tym, że będą udawać, iż poradziły sobie z pisaniem same, bez literackiego opiekuna. Nie ma się czego wstydzić, zwłaszcza jeśli ktoś jest fachowcem w innej niż pisanie dziedzinie, jest osobą publiczną, zapracowanym prawnikiem czy lekarzem. Nawet jeśli jest uzdolniony literacko, najzwyczajniej w świecie może nie mieć czasu na samodzielne pisanie, merytoryczną i stylistyczną obróbkę tekstu.

Nie jesteśmy anonimowymi piszącymi widmami. Wnosimy swój wkład w pisanie na zmówienie i podpisujemy się pod tym. Zamawiający nie płaci nam, by mógł podpisać się pod utworem zamiast nas. To on bowiem tekst z naszą pomocą tworzy. Nie tworzymy za autora, rzeczywistego twórcę – pomagamy mu sformułować pisemną wypowiedź.

Nie możemy się więc nazwać ghostwriterami, nasza praca nie jest anonimowa, prezentujemy ją z dumą w portfolio. Jeżeli jesteśmy współautorami – zaznaczamy to. Tak samo nazywamy po imieniu i oficjalnie nasza pracę przy koordynacji procesu twórczego, redakcji lub korekcie tekstu.

Contentwriter, guidewriter, helpwriter, word bee…

Wszystkie powyższe neologizmy pasują do określenia mojej profesji i działalności Slow Education. I – niezależnie, którego pojęcia użyję i które utrwali się w powszechnym oraz prawnym użyciu – istnieje konieczność jego stworzenia. Nie ma bowiem trafnego określenia tego, czym się zajmujemy – ja, moja firma i wiele osób spełniających rolę opiekuna, przewodnika autora, koordynatora projektu literackiego, tekstowego.

Rynek otwiera się na usługi, które oferujemy. Guidewriter ma więcej pracy niż myślisz: freelancing wydawnictwa, agencje reklamowe, firmy, gdzie komunikacja wewnętrzna stoi na wysokim poziomie.

Pozyskiwanie i przywiązanie do siebie klientów nie jest trudne – pod warunkiem, że jasno komunikujesz, czym się zajmujesz, dlaczego Twoje produkty/usługi zasługują na uwagę, utrzymujesz kontakt z klientem i prowadzisz jasną, nienudną komunikację wewnętrzną.

W tym – mam nadzieję – pomoże ten wpis. I moja firma.

Trzymaj się! Trzymaj się jasnej komunikacji i zasad!

Magda Maciak – contentwriter ze Slow Education

PS

O ghostwritingu możesz przeczytać tutaj (zobacz – linki niżej). Po co? Na przykład po to, wiedzieć jakich usług potrzebujesz, a na jakie oferty powinieneś uważać.

  1. https://wyborcza.pl/ksiazki/7,154165,25665346,byly-mlody-prezydent-autobiografia-obamy.html
  2. https://polskatimes.pl/ghostwriter-czyli-pisarz-na-zlecenie-jak-autorzywidma-pracuja-w-polsce/ar/12401430
  3. https://bezprawnik.pl/ghostwriting-prawo-autorskie/
  4. https://kultura.dziennik.pl/ksiazki/artykuly/443608,ghostwriter-ujawnia-kulisy-zawodu-pisal-ksiazke-leppera-pendereckiego.html
  5. https://seocopywriter.com.pl/copywriting-a-ghostwriting/
  6. https://skupszop.pl/blog/kto-to-jest-ghostwiter
  7. https://www.google.com/amp/s/lookreatywni.pl/baza-wiedzy/ghostwriting-a-prawo-czym-jest-ghostwriting-i-jakie-ma-skutki-prawne/amp/

………………………………………………………

* W kolejnym wpisie przedstawię Ci przykłady inspirujących materiałów, które możesz wykorzystać w działaniach SCR-owych i promocyjnych – prowadzonych dla pozyskiwania, edukowania i angażowania klientów